Większościowy akcjonariusz Arki i jej prezes odpowiedzieli na kilka pytań zadanych przez klubowe media. W artykule posłużyliśmy się następującymi oznaczeniami: Marcin Gruchała - MG, Wojciech Pertkiewicz - WP. 

2be1165f_marcin-gruchala-i-wojciech-pertkiewicz.jpg

Pytanie: Dlaczego pobyt Arki w Ekstraklasie trwał tylko rok i kto za to ponosi odpowiedzialność?

Marcin Gruchała: "Zacznę od drugiej części pytania. Od odpowiedzialności na pewno nie będziemy uciekać. Przede wszystkim musimy przeprosić całą żółto-niebieską społeczność za to, że nie udało nam się utrzymać Arki w Ekstraklasie. Natomiast żeby to nie było takie populistyczne "przepraszam, biorę wszystko na siebie", tylko by te przeprosiny były prawdziwe, to musimy wyciągnąć wnioski z tego, co się stało. I rzeczywiście zlokalizować błędy. Nie da się ukryć, że te błędy zaczynały się od góry, czyli od nas. Leżały także po stronie zarówno pionu trenerskiego oraz sportowego, jak i zawodników. Tak jak rok temu wspólnie świętowaliśmy awans i nikt pojedynczo nie wypinał piersi po ordery, to tak samo teraz musimy tę porażkę - szczerze i uczciwie -wziąć razem na klatę. Poprawić w przyszłości to, co można poprawić."

Wojciech Pertkiewicz: "To nie był spadek z hukiem, chociaż rzeczywiście na kolejkę przed zakończeniem sezonu już wiedzieliśmy, że żegnamy się z elitą. Spadamy po walce. 36 punktów w zeszłym sezonie dałyby utrzymanie. W tej kampanii takowa ich ilość nie wystarczyła. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak jakieś tanie wytłumaczenie, bo wszyscy dobrze pamiętamy świetne serie u siebie, które ten ostatni mecz przykrywa i te fajne momenty przesuwa w zapomnienie. Niestety, miejsce miały również fatalne spotkania na wyjeździe. Te zebrane przez nas oczka równają się z pożegnaniem z ekstraklasą. Nie chciałbym mówić o tym, co poszło źle, gdyż wydarzyło się też wiele dobrych rzeczy, począwszy od frekwencji. Podziękowania dla Was, kibiców, za to, że byliście z Arką na tych lepszych i gorszych meczach. To wsparcie drużyna miała zawsze. Nie dowieźliśmy tego wyniku, aczkolwiek mam nadzieję, że jako żółto-niebieska rodzina pozostaniemy w kolejnym sezonie razem.

- Organizacja meczu to coś, w czym Arka zrobiła wg mnie bardzo poważny krok do przodu. Jesteśmy sporo lepsi, jeśli chodzi o te organizacje spotkań. Mamy nadzieję, że zawsze było to przez Was dostrzegane - łatwość przy zakupie biletów, wchodzenie na mecz, organizacja wokół meczu, mecze tematyczne, oprawy Ultras, które też przeszły na inny poziom. Z tego należy się cieszyć, i to pielęgnować, a jednocześnie za każdym razem poprawiać i ulepszać. Wiadomo, że taką osią funkcjonowania klubu jest sport. To dział, na który musimy położyć największy nacisk. Przed nami reformy w klubie, zaczynając od działu skautingu, zmian w składzie, sztabie trenerskim. Będzie to reforma, która jak najszybciej ma nam przynieść pożądany skutek. Nim ma być awans do ekstraklasy, z mocniejszymi fundamentami niż dotychczas. 

Co było przyczyną spadku Arki z Ekstraklasy

MG: "Wrócę do wątku z błędami. Myślę, że nie jest czas na to, aby wskazywać palcem. Wydaje mi się, że cała nasza Arkowa społeczność wie, iż nie jesteśmy ludźmi uciekającymi od trudnych pytań. Ja się w tym tygodniu pojawię w jednym z wydań naszej żółto-niebieskiej społeczności. Będziemy chcieli złapać balans pomiędzy szczerą komunikacją, być może nawet czasami niełatwą. Pewne rzeczy jednak zostawimy za drzwiami szatni czy gabinetu, bo to nie o to chodzi, żeby publicznie dyskutować o pewnych rzeczach".

WP: "Jeżeli możemy przyjąć taki model, że sukces w futbolu to 60% budżetu, 30% kompetencji i 10% szczęścia, to na pewno ten ostatni element, na który mamy najmniejszy wpływ, nie był tym elementem, który w tym sezonie nam sprzyjał. Dysponowaliśmy rekordowym budżetem w historii klubu. Niestety, dzisiaj piłka i ekstraklasa poszły do przodu na tyle bardzo, że ten nasz rekordowy budżet plasował nas na ostatniej/przedostatniej pozycji w tabeli, co nie znaczy, że to miejsce z marszu jest skazane na porażkę.

- Kompetencje w klubie, pionie sportowym - we wszystkich tych mechanizmach mają wspierać pierwszą drużynę, by ta osiągała sukcesy. Jest ten element losowy, który w kluczowych momentach decydować będzie o tym, czy pójdziemy w lewo czy w prawo. Nad tymi elementami się pochylamy. Mamy świadomość naszych niedociągnięć i pomyłek, często personalnych. Myślę, że wrócimy jako mocniejsza Arka."

Jakie będą zmiany w 1. drużynie Arki Gdynia? 

MG: "Rzeczywistość I-ligowa jest inna, niż ekstraklasowa. Oczywiste jest to, iż w pewnych obszarach finansowo będziemy operować mniejszym budżetem od tego w ekstraklasie. Natomiast w niektórych kwestiach Arka nie może się zatrzymać w rozwoju, a wręcz musi przyspieszać. Jesteśmy zdecydowani, żeby te obszary związane z całą organizacją klubu muszą iść naprzód. Polska piłka się rozwija. Jeżeli chcemy szybko wrócić do ekstraklasy, co jest oczywiste, to musimy i pod tym względem być bliżej tej najwyższej klasy rozgrywkowej. Szybkość rozwoju zaskoczyła cały polski rynek, w tym też nas". 

WP: "Pożegnaliśmy siedmiu zawodników. Ta zmiana w zespole będzie głębsza - dotyczyć ona będzie piłkarzy i sztabu trenerskiego. Dziękujemy trenerowi Banasikowi, trenerowi Kowalskiemu oraz trenerowi Figlowi za współpracę w tym sezonie". 

Jakiego składu możemy się spodziewać po nowym dyrektorze sportowym? Jaką strategię transferową wybierze Arka Gdynia?

WP: "Pierwsza liga jest bardziej oparta na Polakach, niż Ekstraklasa. To naturalne, że w tej drużynie przeważać liczbowo będą Polacy. Chcemy także dopływu młodej krwi w kontekście młodych zawodników. Nie tylko ze względu na wymóg o młodzieżowcu, ale również z powodu długofalowej polityki klubu, która musi być również oparta na transferach wychodzących. Dzisiaj nie sprzedamy 34-letniego gracza, musimy zainwestować w tych nieco młodszych. Przykład Kamila Jakubczyka lub też Oskara Kubiaka będzie na to dowodem. Musimy to kontynuować.

- Wielkie podziękowania dla wszystkich partnerów. Mało kto wie, że w tym sezonie mieliśmy ich ponad sześćdziesięciu. Dzięki ogólnemu zaufaniu społeczności towarzyszącej Arce udało nam się zbudować najwyższy w historii budżet. Teraz zamierzamy walczyć o to, by w tej 1. lidze budżet, który w 1. lidze siłą rzeczy będzie mniejszy, był bardziej efektywnie wykorzystywany

Na koniec Marcin Gruchała wyraził wdzięczność sympatykom Arki: "Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom za ten sezon. Na początku edycji nawoływaliśmy, aby wspierać Arkę obecnością i dopingiem. Tak naprawdę to Wy byliście chyba jedyną częścią Arki w tym roku, która nie zawiodła, a wręcz przerosła oczekiwania. Wojtek już mówił o tej rekordowej frekwencji, która bardzo na cieszy. Mam nadzieję, że hasło "Arka Razem" znajduje swoje odzwierciedlenie nie tylko wtedy, gdy nadchodzi awans i sukces, ale również w momencie, kiedy być może trzeba się cofnąć, przebudować i zbudować coś lepszego/mocniejszego na dłuższy czas".